Charge the enemy taking the prisoners by power of his will. [Pre-Chorus] There on that day. Sergeant York entered the fray. Saving the day. 82nd all the way. [Chorus] Into the fires of hell, the 686 votes, 16 comments. 76K subscribers in the sabaton community. Swedish Heavy Metal with historical lyrics. Coins. 0 coins. Sabaton - The Great War. I am still abroad at work. So I can't release new videos. Plus I had personal drama - my first girlfriend left me. And I had depression. Therefore, the concl Provided to YouTube by Nuclear BlastGreat War (Soundtrack Version) · Sabaton · Joakim Brodén · Viktor Carlsson · Pär SundströmThe Great War (The Soundtrack T Sabaton : The Great War. 16/20. Band Name Sabaton. Album Name The Great War. Type Album. Released date 19 July 2019. Labels Nuclear Blast. Recorded at Black Lounge Original Release Date ‏ : ‎ 2019. Run time ‏ : ‎ 38 minutes. Date First Available ‏ : ‎ April 27, 2019. Label ‏ : ‎ Nuclear Blast Int'L. ASIN ‏ : ‎ B07QLB7X8V. Number of discs ‏ : ‎ 1. Best Sellers Rank: #61,192 in CDs & Vinyl ( See Top 100 in CDs & Vinyl) #1,754 in Hard Rock (CDs & Vinyl) #5,393 in Metal. . Recenzje - Sabaton Sabaton The Great War Szwedzi wyciągnęli lekcję z poprzedniego, delikatnie mówiąc, mocno przeciętnego albumu. 7/10 Sabaton The Last Stand Szwedzi w końcu doszli do ściany i wydaje się, że roszady personalne, w tym ostatnia, oraz horrendalna ilość ... 6/10 Sabaton Heroes on Tour W przyszłym roku minie dziesięć lat odkąd "jestem" z zespołem Sabaton. Pierwotnie jako dystrybutor płyt i ... 8/10 Sabaton Heroes Zagraniczna prasa już okrzyknęła "Heroes" arcydziełem. Opinie te są, nawet dla mnie - wieloletniego fana grupy, ... 7/10 Sabaton Swedish Empire Live Pierwsze tak bogate wydawnictwo DVD Sabaton oraz kolejny koncertowy krążek CD, zawierający dość szeroki pakiet ... 7/10 Sabaton Carolus Rex W Sabatonie wielkie zmiany! Pod koniec marca zespół opuściło aż czterech muzyków, aczkolwiek skład z najlepszego ... 9/10 Sabaton World War Live: Battle of the Baltic Sea Sympatyczni ale powoli już działający na nerwy Szwedzi z Sabaton dwukrotnie próbowali sklecić materiał DVD ... 8/10 Sabaton Coat Of Arms Cofnijmy się kilka lat wstecz. Gdzieś około roku 2003-ego, poznaję Szwedów z Sabaton. Okoliczności ku temu ... 8/10 Sabaton The Art Of War Chleba, nie igrzysk! O tak mało proszę w dzisiejszym świecie... A tak w ogóle ja Wam dam kindermetale! Wychwalać ... 3/10 Redakcja spotkała się z Pärem Sundströmem z okazji nadchodzącej premiery nowej płyty "The Great War". 2019 to rok wyjątkowy dla grupy Sabaton - kapela obchodzi swoje 20-lecie, ma napięty grafik koncertowy, jak również zapowiedziała nowe studyjne wydawnictwo "The Great War". Basista Pär Sundström w rozmowie z opowiedział o tym, czy fani mają do nich pretensje o przedstawioną w piosenkach wersję historycznych wydarzeń i czy I wojna światowa, która była okropnym wydarzeniem, mogła przynieść też coś dobrego dla z basistą grupy SabatonAlbum "The Great War" pojawi się na sklepowych półkach 19 lipca 2019. Sabaton rozpoczął prace nad płytą dokładnie 100 lat po zakończeniu I wojny światowej. Produkcją zajął się długoletni producent Jonas Kjellgren. Wielbiciele grupy Sabaton interesują się historią, wysyłają pomysły na utwory. Czy fani mają niekiedy pretensje do zespołu o niewłaściwe przedstawienie wydarzeń historycznych? Zawsze będą różne opinie dotyczące czegokolwiek. Każda bitwa ma co najmniej dwie strony, o których trzeba pamiętać. Co za tym idzie będą istniały różne wizje i podejście do danej sprawy. Nie jesteśmy tutaj po to, by mówić ludziom, kto miał rację, nie jesteśmy sędziami. Opowiadamy historię z jednej bądź drugiej strony, ale nie wybieramy konkretnej opcji, nie chcemy wybierać między dwiema stronami konfliktu. Opowiadamy o bitwach z różnych perspektyw, ale nie przedstawiamy naszego punktu widzenia. Basista wyznał, że tematyka wojny jest bliska dosłownie każdemu i dlatego zespół postanowił pisać o tym piosenki: Zakładając Sabaton, ja i Joakim chcieliśmy śpiewać o czymś, co dotyczy wszystkich ludzi na Ziemi. Jest to bardzo smutne stwierdzenie, ale nawet jeżeli mieszkasz w Amazonii, Nowej Zelandii czy w Szwecji, każdy ma jakiś związek z wojną i tak też będzie w przyszłości. Niestety mamy tyle wojen, że jesteśmy w stanie każdego dnia do końca życia pisać nowy utwór o jakiejś bitwie i nadal wszystkiego nie przedstawimy. Jest to smutne, ale nie można tego ignorować. Okazuje się, że niektórzy nie postrzegają twórczości Sabatonu jako porządnej lekcji historii, a wręcz krytykują muzyków za to, że opowiadają o wojnie: Ludzie lubią narzekać i oczywiście ciągle spotykamy się z krytyką, ale po tylu latach nauczyliśmy się już nie zwracać na to większej uwagi. Zawsze znajdą się negatywnie nastawione osoby, które krytykują nas za tematykę utworów twierdząc, że promujemy wojnę. To głupie! Opowiadamy o historii, to samo robi muzeum czy nauczyciel historii. Każdy może znaleźć własny sposób na poznawanie historii - dla niektórych nasz sposób przedstawiania wydarzeń historycznych jest ciekawszy niż np. czytanie książki. Idąc do muzeum powstania warszawskiego nie powiemy przecież, że promuje ono wojnę. Chodzi o to, by pamiętać o tych wydarzeniach, a nie wywoływać kolejne wojny. Wybór tematów na płytę dotyczącą I wojny światowej nie był wcale prosty - w końcu w trakcie 4-letniej wojny miało miejsca wiele bitew. Sabaton miał zatem więcej tematów niż piosenek, a właśnie muzyka powstaje jako pierwsza. Następnie muzycy dobierają do niej konkretny temat. Redakcja zapytała basistę kapeli również o to, czy I wojna światowa, będąc straszliwym wydarzeniem w dziejach ludzkości, mogła przynieść też coś dobrego, np. heroicznych bohaterów. Basista Pär Sundström zgodził się z tym stwierdzeniem: Wojna jest czymś okropnym i tak naprawdę bardzo mało jest tak zwanych "zwycięzców" na wojnie. Prawdopodobnie takimi zwycięzcami są sprzedawcy broni, bo dzięki wojnie mogą zarobić spore pieniądze. Nawet jeżeli ktoś nazywa siebie zwycięzcą, to prawdopodobnie już stracił tak wiele, że wojna i tak była bez sensu. Oczywiście są jednostki, które nie walczą z powodu swoich poglądów politycznych, czy ze względu na jakieś korzyści, tylko walczą za siebie, by obronić tych, których kochają - tak właśnie rodzą się bohaterowie. Takie tematy lubimy poruszać - mimo tego, że wojna jest okropna, to są osoby, które się wyróżniają. Pozostając w temacie wojny, zapytaliśmy co jest ważniejsze w wojnie - sprzęt czy idea? To niełatwe pytanie sprawiło trochę kłopotu basiście, który w końcu odparł: To bardzo dobre pytanie. Myślę, że mimo wszystko zwycięży idea, ale jednocześnie Ameryka pokazała Japonii, że wystarczy sprzęt, żeby wygrać całą wojnę. Mimo wszystko uważam, że istotniejsza jest idea - dużo zależy od dowództwa, jak też się gra z wrogiem, nie tylko w kwestii toczenia bitwy, ale też na scenie politycznej, a do tego nie potrzeba broni. Nigdy nad tym się nie zastanawiałem, przez tyle lat nigdy nie padło to pytanie. W trakcie trasy udzielam 400 wywiadów i nigdy mnie o to nie zapytano. W związku z 20-leciem działalności Sabatonu, kapela wpadła na pomysł stworzenia Sabaton History Channel. Jest to wyjątkowa współpraca pomiędzy samym zespołem i historykami Indy Neidell i Timeghostem, którzy w interesujący sposób opowiadają historie o wojnach, bitwach i bohaterach utworów Sabaton. Pär Sundström zdradził redakcji jak kapela wpadła na taki niecodzienny pomysł promocji swojej twórczości: 15 lat temu, gdy zaczęliśmy pisać piosenki o historii, już wtedy chcieliśmy opowiedzieć więcej na ten temat. Dodajemy opisy do książeczek zawartych w CD, ale obecnie mało kto już kupuje płyty. Zdecydowaliśmy, że kiedyś stworzymy dokument dotyczący poszczególnych piosenek. Kilka lat temu pojechałem do Berlina, gdzie spotkałem Indy'ego Neidella, który wówczas miał swój program w Berlinie i rozmawialiśmy o piosenkach Sabatonu, które miały związek z I wojną światową. Neidell jest ekspertem w tej kwestii i panom bardzo dobrze się dyskutowało, zatem basista postanowił zaproponować mu dalszą współpracę: Widziałem w tym potencjał i potem zaproponowałem mu współpracę przy nagrywaniu nowych piosenek na temat I wojny światowej oraz współtworzenie Sabaton History Channel. Spotkaliśmy się w Szwecji, mieliśmy sporo pomysłów na ten kanał. Po 8 miesiącach w końcu mogliśmy nagrać pierwszy odcinek, bo sporo zajmuje planowanie wszystkiego i szukanie sponsorów, bo całe przedsięwzięcie jest dosyć drogie. Sabaton nie umieścił swojego programu na żadnej platformie streamingowej, bowiem chciał dotrzeć nie tylko do osób, które korzystają z platform. Dokument można obejrzeć za darmo na YouTube, więc każdy zainteresowany może sięgnąć po materiał w dowolnym czasie. Nowy materiał kapeli usłyszymy w przyszłym roku - w ramach europejskiej trasy koncertowej, Sabaton zagra 24 stycznia 2020 w warszawskiej hali Torwar. Jako support wystąpią Apocalyptica oraz Amaranthe. Ostatnia wizyta szwedzkiej grupy odbyła się w Krakowie 26 czerwca 2019. SABATON - The Great War 1. The Future Of Warfare 2. Seven Pillars Of wisdom 3. 82nd All The Way 4. The Attack Of The Dead Men 5. Devil Dogs 6. The Red Baron 7. Great War 8. A Ghost In The Trenches 9. Fields Of Verdun 10. The End Of The War To End Of All Wars 11. In Fnders Fileds Rok Wydania:2019 Wydawca: Nuclear Blast „Nie oczekujcie muzycznej rewolucji” – zapowiedziaÂł przed premierÂą tej pÂłyty basista i g³ównodowodzÂący Sabatonem, Pär SundstrĂśm. Nie brzmi to zachĂŞcajÂąco, kiedy siĂŞ ma w pamiĂŞci, albo raczej w niepamiĂŞci, beznadziejny poprzedni album, „The last stand”. SwojÂą drogÂą, zanim pojawiÂła siĂŞ oficjalna informacja na temat nowej pÂłyty i jej zawartoÂści, zastanawiaÂłem siĂŞ o czym ona bĂŞdzie – moÂże o Wojnie Secesyjnej, a moÂże o wojnie na BaÂłkanach, a moÂże o wojnie domowej w Hiszpanii, ktĂłrÂą uznaje siĂŞ za wstĂŞp do II wojny ÂŚwiatowej… Nic bardziej mylnego. W 2018 roku obchodzono setnÂą rocznicĂŞ zakoĂączenia I wojny Âświatowej (tzw. „Wielkiej Wojny”). Panowie Pär, Joakim, Chris, Tommy oraz Hannes uznali, Âże to Âświetny temat na nowÂą pÂłytĂŞ, takÂą o zaÂłoÂżeniu koncepcyjnym. Z czasem ukazaÂły siĂŞ wÂłaÂśnie pierwsze doniesienia o pÂłycie, wideoklipy, no i wreszcie pojawiÂła siĂŞ okÂładka, ktĂłra przedstawia… hmmm. CzyÂżby ten ÂżoÂłnierz zdradzaÂł swojÂą reakcjĂŞ na temat tego, co za chwilĂŞ usÂłyszĂŞ? Album otwiera „The Future of warfare” i opowiada o uÂżytych w walkach czoÂłgach. Tutaj Joakim koncentruje siĂŞ na bitwie pod Flers-Courcelette z 1916 roku oraz bitwie pod Villers-Bretonneux z 1918 roku. Jak sobie zespó³ poradziÂł z owym tematem? Nie mamy tu Âżadnego intra, a wokalista od razu atakuje swym chropowatym gÂłosem. Brzmi on tu o wiele lepiej, niÂż na poprzednim albumie. Sam kawaÂłek jest pompatyczny, z du¿¹ iloÂściÂą ÂżeĂąskich chĂłrkĂłw w tle. Tu i Ăłwdzie mamy doœÌ interesujÂący lekko orientalny smaczek na gitarze. I niestety bardzo dobrze znane klawisze w tle, ktĂłre sÂłyszaÂłem juÂż na albumie „The art of war”. Czyli zabawĂŞ w zgadywanie „jaka to parodia” czas zacz¹Ì… DoœÌ szybko mijajÂą te trzy i pó³ minuty, zwaÂżywszy na to, Âże wiĂŞkszoœÌ utworu to refreny, moÂże jakaÂś solĂłwka, a samego tekstu niewiele. DwĂłjka to „Seven pillars of wisdom”, a wiĂŞc utwĂłr traktujÂący o legendarnym „Lawrence z Arabii” (Thomas Edward Lawrence). O ile poczÂątek ma ÂładnÂą partiĂŞ na perkusji, o tyle póŸniej jest juÂż coraz sÂłabiej. Riff przywodzÂący na myÂśl „Metal machine” nie wró¿y niczego dobrego. Melodia teÂż zaczerpniĂŞta z ktĂłregoÂś ze starych numerĂłw, a jedynym jaÂśniejszym punktem tego kawaÂłka jest energiczna i szybka solĂłwka na gitarze. Podobnie jak poprzednio jeszcze ze dwa refreny i moÂżemy lecieĂŚ do trĂłjki. „82nd all the way” proponuje znĂłw kopiowanie starych patentĂłw, jednak to co najbardziej rzuca siĂŞ w uszy to niemal dyskotekowe klawisze. Mam teÂż wraÂżenie, Âże albo muzyka zostaÂła Âźle zmiksowana, albo co bardziej prawdopodobne: producent Jonas Kjellgren podkrĂŞciÂł nieco tempo (tak jak siĂŞ robi z gÂłosami lektorĂłw reklam radiowych). Strasznie to nienaturalnie szybko leci, nie mĂłwiÂąc o tym, Âże perkusista gra swoje, a zespó³ jakby tego nie sÂłyszaÂł i gra swoje. Nic tu nie trzyma siĂŞ kupy, a nawet jeÂśli jest zwolnienie tempa linii wokalu, to perkusja Âładuje jakby jechaÂł rowerem 90 km/h. MoÂże wiĂŞc czwĂłrka polepszy jakoœÌ tej jazdy? „The attack of dead men” to z kolei temat, kiedy znĂłw Polacy mogÂą byĂŚ dumni z tego, Âże metalowcy ze Szwecji ÂśpiewajÂą o Polsce. Kompozycja mĂłwi o nigdy niezdobytej Twierdzy Osowiec, ktĂłra dziÂś leÂży w granicach Rzeczypospolitej, a wĂłwczas byÂła czĂŞÂściÂą Imperium Rosyjskiego. I jest to jeden z ciekawszych fragmentĂłw pÂłyty. Co prawda jest to dobrze znany Sabaton, ale juÂż bez tak nachalnego kopiowania. Jest za to dobry refren, przypominajÂący chĂłr Armii Czerwonej. No i klawisze – trochĂŞ nowoczesne, ale odpowiednio wywaÂżone. Mamy tu wreszcie dobrÂą grĂŞ na gitarze, ktĂłra co prawda nie zmienia siĂŞ za bardzo przez caÂły numer (riff jest obecny nawet podczas solĂłwki), ale i tak jest to jaÂśniejszy „The Great War”. „The devil dogs” to wierna jak pies kopia „Aces in exile” I temu podobnych tematĂłw, ktĂłrych w karierze Sabatonu byÂło juÂż kilka. JedynÂą ró¿nicÂą jest to, Âże Joakim do tej samej melodii wyÂśpiewuje inny tekst (swojÂą drogÂą ciekawe, czy przy tylu jednakowych melodiach zdarzyÂło mu siĂŞ kiedyÂś pomyliĂŚ tekst…?). CaÂłoœÌ prĂłbujÂą ratowaĂŚ solĂłwki, ktĂłre teÂż brzmiÂą jakby byÂły wyciĂŞte z jakiegoÂś starego numeru. Robi mi siĂŞ smutnawo. Niby miaÂłem nie oczekiwaĂŚ rewolucji, ale myÂślaÂłem, Âże waÂżki skÂądinÂąd temat Wielkiej Wojny jakoÂś bĂŞdzie zobowiÂązywaÂł do czegoÂś nowego, przeszukania nieodkrytych jeszcze przez zespó³ nowych muzycznych ÂścieÂżek… No nic, lecimy dalej. Przed nami wychwalany przez wielu sÂłuchaczy singiel „The Red Baron”. Rozpoczyna go ciekawa introdukcja na klawiszach, ale w sumie tylko po to, by pÂłynnie przejœÌ w chamskie metalodisco. Ten numer trochĂŞ kojarzy mi siĂŞ z piosenkami pochodzÂącymi z telewizyjnego programu „KOC” , gdzie w dziale DY-SZ-CZ naÂśmiewano siĂŞ z ró¿nych stylĂłw muzycznych. Nie inaczej jest i tutaj – bardzo przeÂśmiewczo to brzmi. Problem jest jednak taki, Âże Sabaton gra na powaÂżnie. I to jest w tym najsmutniejsze. Bo przecieÂż uÂżyte klawisze mogÂły zabrzmieĂŚ przez chwilĂŞ, jako Âżart muzyczny. A staÂły siĂŞ tak naprawdĂŞ kpinÂą ze sÂłuchacza (no i znĂłw ta kulejÂąca konstrukcja: duÂżo refrenu, maÂło zwrotki). Po tym muzycznym kawale wprost z KOCowej WypoÂżyczalni ÂŻartĂłw czas na numer tytuÂłowy. „Great War” to przede wszystkim katastrofalne klawisze, jeszcze gorsze chĂłry i melodie, ktĂłre sÂłyszaÂłem chyba w „Uprising” oraz „Carolus Rex”. Drogi Sabatonie! Czy nie taĂąsze byÂłoby dla was wydanie pÂłyty z powycinanymi fragmentami waszych kawaÂłkĂłw (np. pod wiele mĂłwiÂącym tytuÂłem „War of puzzle”) do samodzielnego uÂłoÂżenia? Kto uÂłoÂży wiĂŞcej piosenek z jak najmniejszej liczby czĂŞÂści, wygrywa… A tak serio coraz bardziej mam ochotĂŞ zrobiĂŚ gest ÂżoÂłnierza z okÂładki, a potem wy³¹czyĂŚ pÂłytĂŞ. ZostaÂły jeszcze cztery kawaÂłki, wiĂŞc moÂże jakoÂś uda mi siĂŞ jednak dotrwaĂŚ do koĂąca. JuÂż nawet przestaÂłem siĂŞ interesowaĂŚ o jakiej bitwie, czoÂłgu czy postaci historycznej jest dana kompozycja. A to byÂło kiedyÂś g³ównym motorem dziaÂłalnoÂści SzwedĂłw: by poprzez muzykĂŞ zachĂŞciĂŚ do zag³êbiania siĂŞ w historiĂŞ. Niestety nie mam juÂż na to ochoty, mimo, Âże historiĂŞ uwielbiam. „A ghost In the trenches” proponuje znĂłw nieco przyspieszone przez realizatorski mikser tempo. ZnĂłw mam wraÂżenie, Âże muzyczne klocki zostaÂły Âźle poukÂładane i perkusja gra do innych nut, niÂż pozostali muzycy. Wydaje siĂŞ takÂże, Âże poczÂątek solĂłwki, ktĂłra skÂądinÂąd przypomina motyw muzyki klasycznej, odrobinĂŞ faÂłszuje w jednej nucie. No i mamy tu oczywiÂście ciÂąg dalszy zabawy „ktĂłra pÂłytĂŞ Sabaton wyjĂŞliÂśmy z pó³ki, by nagraĂŚ ten kawaÂłek?”. ZabawiĂŞ siĂŞ w to przy nastĂŞpnym numerze. A jest nim „Fields of Verdun”. I co tu mamy? „Panzer batallion” i/lub „Primo victoria” po³¹czony z… „Electric eye” Judas Priest. Tak. Sabaton, owszem, poÂżyczaÂł riffy od innych zespo³ów, ale do tej pory tylko po to, by siĂŞ pobawiĂŚ lub oddaĂŚ hoÂłd zespoÂłom, ktĂłre miaÂły na nich wpÂływ. Tu niestety wszystko jest na powaÂżnie. Tekst refrenu zostaÂł chyba znĂłw napisany z uÂżyciem jakiegoÂś internetowego generatora, bo aÂż promienieje subtelnÂą poetykÂą (Fields of Verdun / And the battle has begun / Nowhere to run / Father and son / Fall one by one / Under the gun / Thy will be done). „JeÂśli moÂżna piÂłka noÂżna”, jak rzecze pewien ciekawy przekÂład tekstu „Money” Pink Floyd (pieniÂądze to caÂłkiem dobre skojarzenie, jeÂśli mĂłwimy o Sabaton). No i jeszcze ten cytat z muzyki klasycznej – panowie jeden Accept juÂż gra na tym Âświecie… Przedostatni utwĂłr na pÂłycie to jeszcze jeden mocno przez wielu chwalony utwĂłr „The end of the war to end all wars”. Zaczyna siĂŞ bardzo balladowo: delikatne pianinko i coÂś a’la pseudosmyczki, ktĂłre majÂą na celu wywoÂłanie Âłezki w oku nad ofiarami wojen. Niestety brzmiÂą one tragicznie, tandetnie, jakby wyjĂŞte z niskobudÂżetowego filmu lub jakiejÂś groteskowej sceny z Kusturicy, gdzie podczas pogrzebu na drugim planie ktoÂś okÂłada kogoÂś kwiatami. CaÂły klimat rozsadza ciĂŞÂżkie metalowe granie okraszone nightwishowo-dimmuborgirowymi chĂłrkami oraz orkiestracjÂą. Panowie skoĂączcie juÂż, chciaÂłoby siĂŞ powiedzieĂŚ, bo brzmi to kiczowato i przeokropnie. FinaÂł albumu to krĂłciutkie „In Flanders Fields”, utwĂłr z tekstem Johna McCrae, zaÂśpiewany a capella przez chĂłr, bez przesadnej pompatycznoÂści i metalowego haÂłasu. TrochĂŞ to apel polegÂłych, przywoÂłujÂący na myÂśl Rogera Watersa, grajÂącego na trÂąbce na cmentarzu wojennym gdzieÂś pod Anzio, trochĂŞ piĂŞknego nastroju z utworu Ofry Hazy „Yerushalayim shel zahav”… Klimat na pewno godny tematu. MoÂże gdyby muzycy Sabaton poszli tÂą drogÂą, nieco poszukali w archiwach i na przykÂład dotarli do wojennych pamiĂŞtnikĂłw lub wierszy i przygotowali z nich pÂłytĂŞ z nieco mÂądrzejszym wykorzystaniem chĂłrĂłw i bez funkcji „kopiuj-wklej”, wyszÂłoby cos piĂŞknego i wartego zapamiĂŞtania. Ale niestety przestaÂło im siĂŞ chcieĂŚ. Po blisko dwudziestu latach na scenie i ugruntowanej pozycji nie majÂą odwagi, by zaryzykowaĂŚ, a szkoda. Koncepcyjny eksperyment z „Carolus Rex” sprzed siedmiu lat siĂŞ udaÂł. Tutaj koncept nie wypaliÂł i obawiam siĂŞ, Âże do momentu, kiedy nie zacznÂą realnie ryzykowaĂŚ i tworzyĂŚ coÂś naprawdĂŞ nowego, to bĂŞdzie coraz gorzej. 2,5/10 Mariusz Fabin Patronat nad płytą objęło Antyradio. 19 lipca 2019 ukazał się nowy album Sabaton, który był gwiazdą tegorocznej edycji Mystic Festival. Album nazywa się "The Great War". Album był promowany trzema utworami: "Great War", "The Red Baron" oraz "Fields Of Verdun". Zespół rozpoczął prace nad płytą dokładnie 100 lat po zakończeniu pierwszej wojny światowej. Nagrania nowego albumu trwały trzy miesiące, a produkcją zajął się długoletni producent i przyjaciel zespołu, Jonas Kjellgren (w studio Black Loungue). Mastering powierzono Maorowi Appelbaumowi, a okładkę po raz kolejny stworzył Peter Sallaí. Zespół ogłosił nową europejską trasę koncertową w towarzystwie Apocalyptica i Amaranthe. 24 stycznia 2020 Sabaton ponownie zagości w naszym kraju. Aleksandra Degórska Redaktor antyradia Szwedzi wrócili. Mam tu na myśli oczywiście szwedzkich ,,nauczycieli” historii, grupę Sabaton. 4 marca 2022 roku wydali Oni, dzięki Nuclear Czytaj dalej Osoby śledzące mojego bloga wiedzą już, że nie pierwszy raz recenzuje album grupy Sabaton. Jest tak, chociażby z powodu, iż, Czytaj dalej Z racji, iż nie tylko muzyka jest jedną z moich pasji. Po raz trzeci wróciłem do dobrze znanego szwedzkiego zespołu Czytaj dalej Postanowiłem ponownie odświeżyć sobie kolejny, bo drugi już album zespołu Sabaton. Carolus Rex, bo o nim mowa, ma już ponad Czytaj dalej Tym razem przeniosę się do szwedzkiego Falun, miejsca narodzin Sabatonu, kapeli uwielbianej przez jednych, znienawidzonej przez innych. Sam lubię ich Czytaj dalej Już niestety po kolejnej edycji Masters of Rock. Uwierzcie-było świetnie. Tak się składa, iż, tegoroczna edycja pozwoliła mi, powrócić do Czytaj dalej

sabaton the great war recenzja